kathleene blog




O mnie


Archiwum


Moje szlaki
Myself





†††
Design by BlackEngel
Picture by Nightwalk3r
All rights reserved

List do jedzącej Eurydyki

06. grudnia 2007
17:12:00

Piszę
Bo ci nigdy nie opowiem
Jakbym jadać chciał przy tobie
Jak ten facet w barze „Smok”
Piszę
Że nie umiem ci wysłowić
Co się ze mną co dzień robi
Gdy zobaczę cię o krok
Piszę
Jak głód sycąc daniem z rożna
Można,
Tobą sycić głodny wzrok

Piszę
List mój pełen smutku
List co w sensie skutków
Nic nie może dać
Piszę
Przy niezdrowych zmysłach
Nawet by go wysłać
Mnie nie będzie stać
Piszę
Że to w głowie się nie mieści
Jak prześlicznie jesz naleśnik
Lub sok sączysz swój co dzień

Piszę
Że to dla mnie jest tak wiele
Jak nóż trzymasz i widelec
Tylko tego gościa zmień
Piszę
O nim może zbyt zuchwale
Ale,
On jest jak na tobie cień
Piszę
A choć styl mam podły
Ja do ciebie modły
W moim liście ślę

Piszę
Zdania nie najlepsze
A ty nie podeprzesz
Nie pocieszysz mnie
Piszę
Jak do Eurydyki
Jak wiersz do muzyki
Która brzmi gdy jesz

Piszę
Choć nie wyślę listu
Gdy zabraknie mi słów
Mnie zabraknie też

 

Jeremi Przybora 

Komentarze (2)

Bezsenność

18. listopada 2007
11:59:00

(...)

 Jak zawsze we dwoje cudowna niesenność

Gdy oczy otwarte przeniknąć chcą ciemność

By pojąć zrozumieć wymowę Twych źrenic

Uwierzyć, że nic się nie zmieni...

(...) 

 

W. Patuszyński 

 

Komentarze (0)

Anioł mój lewy

15. listopada 2007
23:55:00

Mordkę ma białą jak spaniel
Od żalu bólu i mleka
Czeka na Boskie skaranie
Sen ma na ciężkich powiekach


Przyszedł dziś do mnie w zastępstwie
Na ogół wpada ten prawy
Mój anioł lewy ma pecha
Od szkód i od wszelkiej zabawy


Strzeż mnie aniele strzeż
Jutro i tak Ci ucieknę
Lecz zanim znajdę się w piekle
Strzeż mnie aniele strzeż

Najpierw mi grzechy przekłada
Trochę niepewnie na wadze
Te słodkie jak czekolada
Nie są niestety w przewadze


Ciężkie i całkiem śmiertelne
Mylą się grzechy lewemu
Gdy scholastyczny ma problem
Śpiewam mu zamiast refrenu


Strzeż mnie aniele strzeż...


Mordkę jak spaniel ma białą
A oczy dobre jak niebo
Choć mu się kiedyś zdawało

Że najważniejszą potrzebą
Jest równowaga na szalkach


To już go nawet nie drażni
Że się przydaje tak często
Ten fałszowany odważnik


Strzeż mnie aniele strzeż

 

                             R. Kasprzycki

Komentarze (0)

...

20. września 2007
03:03:00

za długo wczoraj spałam.

i wszystko się skończyło.

Komentarze (4)

...

14. września 2007
22:42:00

"Kiedy wyliczam dary losu

Ciebie zawsze liczę podwójnie..."

Komentarze (0)

fajne-pozyczki | mariur | loczek87 | agentka007 | cenny-suplement | Mailing